<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Rozmowy z artystami: z Fertnerem o Fertnerze> 
<author_1=Lucjan Kydryski>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="6">
<date=1952-06-29>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Kt go nie zna! Ponad 500 postaci scenicznych stworzonych w teatrach caej Polski, ponad 50 filmw nakrconych w kraju i zagranic uczyniy Antoniego Fertnera jednym z najpopularniejszych naszych aktorw. A przy tym ten humor. Ten temperament!
A zaczto si zupenie banalnie. Najpierw Szkoa Handlowa Kronberga. Potem postanowienie pjcia na scen, rozpacz rodzicw, pierwszy wystp  Antoni Fertner poprawia si w krzele.
 Wie pan, gdy jeszcze chodziem do gimnazjum w Piotrkowie, mieszkaem w tym samym budynku, gdzie by teatr. Jasne, e byem w nim czstym gociem. Uczniom wprawdzie nie byo wwczas wolno chodzi na przedstawienia, ale dyrektor mnie i kilku mych kolegw umieszcza zawsze gboko w loy. Bylimy tam niewidoczni. Za bilety pacilimy w naturze biciem braw, gonym miechem w odpowiednich miejscach, jednym sowem klaka. Takie byo moje pierwsze zetknicie si ze scen. Pniej przeniosem si do Warszawy, do szkoy dramatycznej. Profesorami byli tam wwczas Rapacki, Gawalewicz  Czy podczas studiw aktorskich wystpowa Pan ju na scenie?  Oczywicie. Jedziem z trup prowincjonaln. Gralimy w Miechowie, Somnikach. Kierownik zapewnia nas, e dobrniemy nawet do Piczowa. Ale. nie dobrnlimy.  Mieszkacy tych miasteczek z pewnoci tumnie zjawiali si na kadym przedstawieniu?  Nie zawsze. Pamitam na przykad, e w Proszowicach (by to rok 1894!) gralimy w sali, w ktrej jaki czas przed tym trzymano chorych na choler. Sala bya oczywicie dezynfekowana, ale mieszkacw miasteczka to nie przekonywao. Podejrzewalimy zreszt, e chytre wadze miejskie celowo przeznaczyy t wanie sal na nasz spektakl. Chciay zachci ludzi do ponownego uywania jej. Nam skra cierpa podczas przedstawienia a ludzi i tak niewielu przyszo. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>